Naśladując moją przyjaciółkę Glorię dzisiaj troszkę rozrywkowo- czyli texty/wpadki na WSTI
Zaczęło się ostro, już na pierwszych zajęciach, profesor opisuje jak rano potrąciła go pewna_osoba_z_dziekanatu:
Jakby miała 20 lat to bym nie protestował… ale teraz trzeba jej zabrac dowód, żeby nie mogła głosować! (A.K. 1 X 2007)
parę dni później, zmęczenie dało się już we znaki, prawie jak Kononowicz:
Co my teraz mamy teraz? (Tucek 5 X 2007)
I dalsze teksty pewnego wesołego profesora
Chcieliby z nami wygrać, ale tak sie nie da! Nie ma takiej palmy z którą byśmy do tramwaju nie weszli (A.K. 9 XI 2007)
i tydzień później, także politycznie:
Wytrzymaliśmy wszystko, zasypiemy ten pieprzony kaczoland! (A.K. 9 XI 2007)
Mój totalny faworyt w każdym calu, Dexter
Widzisz? Coraz sprawniej mi to idzie… kiedyś zostanę komputerem! (Dexter 12 XI 2007)
luźniejsze zajęcia, Podstawy Języków Programowania:
Dexter: Ale to tak nie działa
R.S.: Co nie gra?
Maciej Konopka: W counter-strike nikt nie gra!
:(:(:(:( (15 XI 2007)
i równie trudna nauka angielskiego, nie znał słowka stypendium (schoolarship
) i musiał improwizować:
He will get a … a … stypedy! (Januszkiewicz 15 XI 2007)
Kopiowaliśmy plik z pendrive, z 2 minut zrobiło się nagle 23 godziny… co w połaczeniu z fazą Tucka w efekcie daje:
Nie chcę nic mówić, ale timer powinien lecieć w dół… mamy jakieś zakrzywnienia czasoprzestrzeni… wyjdziemy w Sarajewie… kurwa w 1942!!!! (Tucek 06 XII 2007)
Choć oboje są moimi ziomami, czasami się kłócą…
<Dość ostra kłotnia Dextera i Tucka>
Graczu: Dajcie kisiel, będą sie ciulać! (7 XII 2007)
No i dzisiaj na matematyce:
Lubię czarne mazaki, pasują mi do charakteru (Prof. K. 4 I 2008)
i ku mojemu zaskoczeniu, Stojak (lub jak kto woli El Stojakko
), człowiek który pokazuje że student zniesie wszystko, ten który swoim nastawieniem sprawa że z mojej twarzy nie znika uśmiech a wątroba ma co robić (:P) po raz PIERWSZY przyszedł dziś na wykłady:
Stojak, jak się czujesz po raz pierwszy na sali wykładowej? (TBH 4 I 2008)
Opis reakcji pierwszego roku z profesorem włącznie nie wymaga wyjaśnień :>
Każdą notkę chcę kończyć (lub zaczynać) cytatem który w jakiś sposób nawiązuje do tego o czym piszę, jednak w Waszym przypadku jest to niemożliwe, nie ma takich słów które oddzadzą to ile humoru wnosicie w moje życie, spróbuję jednak przytoczyć najbliższy:
Live forever or die trying!
Dziękuję.
Zaaaajjjjeeeebiiiisssssteeeeeee
:D:D
Yup, live forever or die trying! ^^
GreetZ
Sandtalker nie bądź taki mądry
z Tobą też mamy czasmi fajne teksty
“… w anakondzie!”
hehe skads znam ta uczelnie ;] jak wpadniesz do nas na wall street do wwa to sie przejedziemy ;]
ku chwale wolnej informacji
Haha
Na WSTI zawsze jest ciekawie
zajebiste ;] kocham czytac takie teksty ;p ale mojej klasy jeszcze nie pobiliscie, sory ;]
livien, Was nie można pobić…
OMG rozwalilo mnie
zajefajne TBH:D zwlaszcza ten txt
“Nie chcę nic mówić, ale timer powinien lecieć w dół… mamy jakieś zakrzywnienia czasoprzestrzeni… wyjdziemy w Sarajewie… kurwa w 1942!!!!” (Tucek 06 XII 2007)
OMG OwnED!
ja mam jeszcze jeden
Tbh: co to ?
Diox: to puszka na napiwki ale tobie sie nie przyda
or
Bartek:
czemu te ciastka są takie nie smaczne ?
Diox: bo to podkładki pod piwo
thb uczysz się od mistrza