Pamiętacie Mentora? Tak, tego Mentora. Wielu z Was kieruje się jego Manifestem, większość stara się według tego żyć. Otóż ten Mentor właśnie przewraca się w grobie.
Dziś każdy średnio obeznany w komputerach chłopak w okresie szkoły średniej jest już hakerem – albo za takiego się uważa, albo za takiego uważają go inni. Nie ma znaczenia, że najczęściej potrafi jedynie zainstalować cracka do nowej fify, wypalić płytkę z obrazu Iso, a jak do tego potrafi obsługiwać jakiegoś trojana – to już jest komputerowym bogiem.
Co z tego, że zna maksymalnie 3 nazwy systemów operacyjnych, a na prośbę o wykonanie dodawania binarnego odpowiada: “Tego się już nie używa, to przestarzałe jest“. Również na mojej uczelni są przypadki “coder wannabie” – osób, które deklarują się jako wieloletni zawodowi programiści, a na wykładzie z podstaw programowania wyskakują z tekstem, że “nie wiedzieli, że w C też są pętle for“
Skąd to wszystko się bierze? Skąd taki wielki popyt na Szkołę hakerów? Ktoś pomylił priorytety, czy po prostu podąża za obecnym trendem, obnażając wrodzone kompleksy i przymus bycia na topie – nawet fikcyjnie? Przytoczę teraz dwa przykłady z dość znanego w środowisku script kiddie serwisu Milw0rm.
Wiadomo, dla zwykłego laika publikacja na Milw0rmie nie jest rzeczą łatwą. Wielu starszych użytkowników Milw0rma sygnalizuje obniżający się poziom serwisu. Dlatego też, dobrym sposobem na wybicie się jest publikacja exploita na Kernel Linuksa!
Przyjrzyjmy mu się z bliska:
Najnowszy Kernel, będący podatny na tą lukę, został wydany w lipcu 2007 roku, a więc około 15 miesięcy wcześniej. Serio, 15 Miesięcy. A teraz inny wymóg, który musi zostać spełniony do przeprowadzenia ataku – musimy znaleźć folder z ustawionym bitem sgid, do którego wszyscy użytkownicy mają prawa zapisu.
Brzmi zabawnie? To nie wszystko! Poza tym, potrzebujemy w systemie powłoki, która nie redukuje uprawnień po wykonaniu skryptu. To już jest żałosne. Czy ten exploit nie przypomina Wam przypadkiem luki w stylu: “Dajcie mi adres forum na którym nie ma ustawionego domyślnego hasła admina, a ja się do niego włamię“? Ale grunt to się pokazać, że mamy exploit na Kernel Linuksa. Idąc tym tropem, oświadczam wszem i wobec, że aktualne postępy w przejęciu firmy Google przeze mnie oceniam na 50%. Posiadam umowę kupna-sprzedaży, podpisany przeze mnie. Brakuje jeszcze tylko podpisu Larry’ego Page’a. Zauważacie ironię?
No ok, zostawmy naszego chakiera w spokoju.
Przykład drugi, Simple Machines Forum. Skrypt przez wielu uważany za najbezpieczniejszy, jeszcze nikt nie opublikował publicznie exploita na aktualną wersję SMF. Jednakże, na Milw0rmie taki się pojawił!
Idea luki polega na tym, że wynik funkcji rand() uruchamiającej na platformie Windows generator liczb pseudolosowych jest liczba całkowita dwubajtowa ze znakiem, czyli około 32 000 możliwości. Znając swój ID sesji, jesteśmy w stanie ustalić aktualny stan generatora, a następnie każdą następną wygenerowaną przez niego liczbę, także losowo wygenerowane hasło (przypomnienie hasła). Uważam, że przeprowadzenie takiego ataku jest dość utrudnione, troszkę dużo tutaj niewiadomych, no i wymagania też spore – serwer musi pracować pod kontrolą systemu Windows. Tak samo jak SMF, podatne jest wiele różnych CMSów, jak Drupal lub Joomla. Ale przecież nie to się liczy. Liczy się że napisaliśmy exploit na Simple machines forum!
Co na to powiedziałby Mentor? Jakby spojrzał na nasze dokonania, jak oceniłby naszą postawę i motywację?
Mentor powiedziałby: “Damn kids. They’re all alike“. Dlatego wszystkim, którzy na siłę chcą być fajni, dedykuję cytat który niedawno usłyszałem:
“Nawet dziecko nie zaczyna rysunku od dymu z komina“.
Dziękuję za uwagę.
True, ale to dosc pospolite.
Dopoki nie przejmiesz wladzy nad serwisami publikujacymi exploity, dopoki nie bedzie Cie na kazdej uczelni czy liceum gdzie wylegaja sie tacy chakierzy, dopoki nie staniesz obok kazdego takiego boga i nie pierdolniesz mu lopata w leb to nic nie zdzialasz.
Internet i hacking to tylko kolejne pole zeby sie popisywac.
Walczyc nalezy sila
Hmm… wpis jak zwykle na poziomie.
Pieknie napisane ale… swiata tym nie zmienisz.
“Nawet dziecko nie zaczyna rysunku od dymu z komina“ wydrukuję to i powiedzę nad łóżkiem.
Jak zwykle nota treściwa i na temat. Nic nie poradzisz… A to o czym wspominasz to wierzchołek góry lodowej
Pozdro TBH, trzymaj się
Świata nie zmienię, ale dostąpię tego zaszczytu – i umrę próbując
Dobry art TBH, wszedłem przez cufal (opis), ale warto było. Następnym razem proszę bezpośrednio z linkiem do nowego artykułu
Pozdro
KTK !
za duzo prawdy …
Jestem zdania iż lansowanie swojej osoby poprzez wykorzystywaniu pracy innych / do niczego nie prowadzi. Swój koniec mają także Ci pseudo hakerzy. Niestety plaga jest coraz to większa, jednak wierzę że istnieją ludzie, dla których IT sec jest nie tandetną oprawką siebie a podróża w nieznane fascynujące miejca…
heh skąd ja to znam. Znam paru takich chakierów.
Najlepsze jest wchodzenie z nimi w polemikę, nawet jak mu wytłumaczysz on i tak swoje trejkocze nie zważając na to
“Świat schodzi na psy razem z nim Ty, wierzysz mi?” – jak trafnie ujął to niegdyś Magik. Czy nie jest tak że w obliczu obniżającego się wszechobecnie poziomu wiedzy, wystarczającego do bycia ‘kimś’, my sami obniżamy loty, i nie działamy na 100% naszych możliwości? wpis ciekawy, fajnie że nie jestem jedyny któremu nie podoba się spadek wartości publikacji na milw0rm. bo przez natłok tego syfu, giną interesujące znaleziska < http://milw0rm.com/exploits/6897
Ja naleze do amatorow i laikow.. jedyne co do mnie przemowilo z tej wypowiedzi to wspaniala kompozycja artykulu
.. ale na forum komputerowym taki komentarz pewnie nie ma co robic
.. PZDR
najnowsze ubuntu i jego jajko podatne na smashing stack :]
:p
Wszystko dobrze, tylko po co tyle tych linków w tekście? Irytujące bardziej niż niezrozumiały dla mnie temat.
Taki styl, co poradzisz
a poważnie, blog stylizowany na wikipedię – to coś złego?
Nie złego. Tylko ja pierwszy raz widzę coś takiego na blogu
Im wiecej odnosnikow do zewnetrznych zrodel w tekscie tym lepiej
Przynajmniej wiadomo, ze tekst nie zostal wyssany z palca.
Manipulujesz komentami ?
Jak gorion prafie no to jestes 31337
na marginesie pardzo podniecają mnie BłeNdy LFI SQL idżekszon i rfi toż to wyższy poziom wtajemniczenia
Wszystko jest względne jak mówiłem ja i nie tylko ja :]
Nie manipuluję komentarzami, po prostu usuwam komentarze dzieci neostrady
Ja wywaliłam dziś w nocy dwa komentarze — 00 —
I mojemu spokojnemu blogowi trafiło się dziecko neostrady
Moon, to dobrze
Jesteśmy popularni
Może i tak…
Takie “dzieci neostrady” są jeszcze lekkostrawne. Gorsze są prawdziwe trolle, na jakie się czasem trafia w blogosferze.
“taka jest prawda marna.. gdy pomysle ze to moge miec.. ile ja bym dal zeby o tym nie myslec” (Magik), odnosnie slow irk4za
powiem tyle, sa ludzie ktorzy pracuja na krytycznych poziomach (tu jest jeden z waszego kraju)-
microsoft.com/technet/security/Bulletin/MS08-070.mspx
Ciekawy artykuł. A co do ludzi opisanych w nim to sądzę, że do wszystkiego trzeba dorosnąć.
O, przepraszam bardzo. Każdy średnio obeznany chłopak, a dziewczyny to od kompów z dala??
Pozdrawiam.